Return to blog

12.04.2019 Pierwsza ryba.

Że podbiera moje ryby domyślałem się już wcześniej. Nie miałem czasu na obserwacje ale rybki podkładałem. Każdego następnego dnia rybek nie było. Co prawda pożeraczami ryb mogły być śmieszki, jednak wydawało mi się mało prawdopodobne aby prawie półkilogramową rybę pożarła śmieszka. Dzisiaj mogłem się przekonać że to jednak rybołów jest sprawcą znikania ryb. A więc przyszłość zapowiada się ciekawie. Były intensywne i widowiskowe toki z których "COŚ" zapewne wyniknie. Sprawa bardzo rozwojowa ;-)  

_MG_7123jpg