29.04.2019 Złota godzina.

Ptak nadleciał w najlepszej jakiej mógł porze. Rąbek słońca dopiero co wyjrzał ponad drzewa po drugiej stronie jeziora. Rybołów dał nam dwie szanse, za pierwszym razem zgubił rybę. Drugi nalot był już bez pudła. Fotografowaliśmy razem Ewa i ja. Ewa miała ogniskową ustawioną na 100 mm, chciała uwiecznić klimat lekko zamglonego poranka na jeziorze o brzasku.  Zgubienie ryby uchwyciliśmy prawie w tym samym momencie.
_MG_8508jpg_MG_8509jpgIMG_8488jpg_MG_8523jpg