06.08.2021 I taka oto dzisiaj niespodzianka

Szarobury poranek. Zaczynał właśnie siąpić deszczyk. Bez przekonania usiadłem w czatowni nad jeziorem. Niespodziewanie, dosłownie po kilku minutach, usłyszałem znajome pipczenie. Nie zauważyłem jednak ptaka musiał być dosyć wysoko. Myślałem nawet że źle rozpoznałem głos i że to młode dwuczuby tak się odzywają. Był to jednak mój stary znajomy który zauważył moje rybki, bo obniżył lot i próbował uchwycić rybkę. W ostatniej chwili jednak odpuścił. Były jeszcze dwa podobne podejścia. Dopiero za czwartym razem pacnął w wodę. Widziałem że porwał rybę, ale dopiero na zdjęciu zobaczyłem że były to dwie rybki . Tym większa niespodzianka bo pod koniec sezonu znowu zaczął odwiedzać przedpole czatowni i te dwie rybki, zdarzyło się to dopiero trzeci raz od 2014 roku Szkoda tylko że światło było takie parszywe.

H70A0201jpg

28.07.2021 Czyżby Ptaszek się przełamał?

Zdjęcie jak zdjęcie, mam lepsze ujęcia. Jest ono jednak, czego nie widać, wyjątkowe. Po pierwsze primo ostatni raz fotografowałem rybołowa w okresie letnim w 2017 roku, później aż do dzisiaj nie chciał przylatywać pod moją budę latem. Po drugie sekundo to pierwsze zdjęcie rybołowa wykonane nowym korpusem Canon R6.

IMG_1967Xjpg

22.07.2021 Taki fuks

Czasami zdarza się taki fuks: idziesz przez las niczym Pat Garrett ze swoim Canonem z wielką lufą 300mm, na leśnej ścieżce siedzi młodziak myszołowa, podrywa się bo właśnie go spłoszyłeś, ale siada na jedynym w okolicy starym dębie, na grubym obłamanym konarze, na dodatek oświetlony promykiem późnego przedwieczornego słońca i strzelasz do niego ze swojego Canona z lufą o kalibrze 300mm ale cóż za ulga on siedzi nadal i nie jesteś już jak Pat Garrett który właśnie zastrzelił Billy Kida

IMG_1827jpg